rowerowedobro.pl

rowerowedobro.pl

Zbieramy pieniądze na leczenie Zuzi
EPILOG
EPILOG Po trzech latach od rowerowej wyprawy na Nordkapp, która w dużym stopniu ukształtowała moje życie, pojawił się pomysł wyjazdu na najdalej wysunięte punkty Europy...
Czytaj więcej "EPILOG"
Książka – pamiętnik – dziennik z wyprawy = cegiełka dla Zuzi
Dziś Sztab postanowił zorganizować kolejne przedsięwzięcie.   Nadal zbieramy pieniądze na leczenie i rehabilitację Zuzi. Ciągle szukamy nowych sposobów pozyskiwania środków na konto Zuzi. Nasz...
Czytaj więcej "Książka – pamiętnik – dziennik z wyprawy = cegiełka dla Zuzi"
Dzień 30, ostatni – my winner
Dzień ostatni Dystans: 12 km Sponsorami kilometrów dobra w tym dniu byli:Agata i Jadwiga oraz Pracownicy PT KRUS w Hrubieszowie Piszę podsumowanie choć dzień się...
Czytaj więcej "Dzień 30, ostatni – my winner"
Dzień 29 GIBRALTAR – udało się
Dzień 29 Dystans: 140 km Był Gibraltar, była Skała Gibraltarska (swoją drogą wjechać tam po tylu przejechanych kilometrach to bym nawet jako pokutę za najcięższe...
Czytaj więcej "Dzień 29 GIBRALTAR – udało się"
Dzień 28 Bo co może, co może „mały” człowiek…
Dzień 28 Dystans: 155 km I jak tu zasnąć? Powiedzcie mi :) To co było moim głównym celem sportowym czyli Cabo da Roca i Marroqui...
Czytaj więcej "Dzień 28 Bo co może, co może „mały” człowiek…"
Sztabowy Grafik
Chcielibyśmy dziś przedstawić Wam kolejną osobę wspierającą nasz sztab. Blog i facebook by nie mógł funkcjonować gdyby nie Jan Cybulski - nasz sztabowy grafik. To...
Czytaj więcej "Sztabowy Grafik"
Dzień 27 Romantycznie
Dzień 27 Dystans: 180 km Siedzę i patrzę w niebo. Księżyc idzie do pełni. Mnóstwo gwiazd. Słychać świerszcze czy coś tam takiego :) I szum...
Czytaj więcej "Dzień 27 Romantycznie"
Dzień 26 Proście a będzie Wam dane
Dziś zamiast wpisu filmik. Sponsorem dnia była Alicja Przypominamy też, że nadal zbieramy sponsorów dnia oraz licytujemy przedmioty. Na koncie Zuzi mamy około 30 000...
Czytaj więcej "Dzień 26 Proście a będzie Wam dane"

Sponsorzy i wsółpracownicy

Dla kogo ?

ZUZANNA URBANIAK

Witamy jesteśmy rodzicami Zuzanny Urbaniak, która urodziła się w 33 tygodniu ciąży ważąc tylko 1510 g. Urodziła się przez cesarskie cięcie w zamartwicy dostała tylko 4 punkty Apgar nie oddychała samodzielnie od razu była intubowana i podłączona do respiratora, ja jako matka zobaczyłam Zuzię po raz pierwszy 2 tygodnie po urodzeniu, gdyż natychmiast została przetransportowana do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego oddalonego o 120 km. W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym stwierdzono u Zuzi posocznicę wrodzoną, drgawki noworodka ,wrodzone zapalenie płuc, niewydolność oddechową, niewydolność krążeniową, niewydolność nerek ogólny obrzęk całego ciała spowodowany chorobą hemolityczną, zaburzenia w układzie hemostazy, trombocytopenia. Lekarze nie dawali jej dużych szans na przeżycie a Zuzia walczyła, chociaż 3 tygodnie po urodzeniu dostała wylewu krwi do mózgu 4 stopnia wynikiem czego powstał krwiak, który musiał być usunięty operacyjnie. Myśleliśmy, że to już koniec niespodzianek, ale okazało się że również ma cholestaze wewnątrz wątrobowa. Kilka dni po udanym zabiegu Zuzia została przekazana na oddział Patologi Noworodka nadal przebywając w inkubatorze. Na oddziale noworodka przeprowadzono badanie okulistyczne pod kontem retinopatii wcześniaczej i niestety musiała przejść kolejny zabieg na oczka znowu daleko od nas bo w Łodzi. Po wyjściu ze szpitala Zuzia jest pod opieką wielu poradni specjalistycznych, gdzie stwierdzono u niej Mózgowe Porażenie Dziecięce z niedowładem lewej strony. Zuzia potrzebuje cały czas rehabilitacji na, którą nie możemy sobie pozwolić ze względu trudną sytuację materialną, dlatego prosimy o dowolną darowiznę.

Przekaż 1% podatku na Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „SŁONECZKO”

Nr KRS 0000186434

Cel szczegółowy Zuzanna Urbaniak Nr subkonta 43/U

Poza przekazaniem 1% można również dokonać innych wpłat – darowizna na konto

89 8944 0003 0000 2088 2000 0010

Z dopiskiem rehabilitacja i leczenie Zuzanny Urbaniak – 43/U

Po co jedzie i gdzie ?

Zaczęło się od modelu Wigry 3, który dostałem na I Komunię Świętą. To na nim, jako dzieciak, przekroczyłem barierę 50 km. Później – już jako dorosły człowiek – kupiłem swój pierwszy rower. Kosztował 230 zł. To na nim „pękło” pierwsze 100, 200 a później 300 km zrobione jednego dnia. Jestem księdzem. Pracuję w Hrubieszowie, m.in. kapelanem Zakładu Karnego.

W 2015 roku ruszyłem samotnie na Nordkapp, najdalej wysunięty na północ punkt Europy. Łącznie udało się zrobić prawie 5000 km w 31 dni. Od tego czasu każde wakacje wyglądają podobnie – szukam wyzwania, przygotowuję trasę i ruszam. W tym roku punktem docelowym jest Gibraltar. Startuję 24 czerwca. Pokonam 4300 km w 25 dni. Chcę to zrobić dla siebie. Choć nie tylko.

Niedawno poznałem Zuzię. Ma niecały rok. Rodzice mówią o niej „nasza mała wojowniczka”. Urodziła się w 33 tygodniu ciąży. W szpitalu stwierdzono całą gamę wad: posocznicę wrodzoną, drgawki noworodka, wrodzone zapalenie płuc, niewydolność oddechową, niewydolność krążeniową, niewydolność nerek ogólny obrzęk całego ciała spowodowany chorobą hemolityczną, zaburzenia w układzie hemostazy, trombocytopenia. Trzy tygodnie po narodzeniu Zuzia dostała wylewu krwi do mózgu. Ma dziecięce porażenie mózgowe z niedowładem lewej strony ciała. Jej rodzice – Ania i Andrzej, skromni ludzie, którzy wychowują 8 – letniego Oskara walczą o powrót do normalnego życia. Zuzia w maju przeszła zabieg opasania gałki ocznej i witrektomię. Czekają jeszcze dwie operacje oczu, poza tym codzienna rehabilitacja, leki. Chcę im pomóc. Stąd pomysł akcji „ Z księdzem na Gibraltar dla Zuzi”. Idea jest taka: ja robię to, co lubię, – czyli jadę na rowerze, pokonując upał, zmęczenie i kolejne kilometry – wy dołączacie do zbiórki wykonując przelew i robicie pozytywne zamieszanie. Jesteśmy na fb „Z księdzem na Gibraltar”, na blogu „RoweroweDobro.pl”.

W Szlachetnej Paczce, w której jestem od kilku lat nauczyłem się zasady – „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Wierzę, że jest to możliwe. Wierzę w was. Wierzę, że to się da zrobić!

 

ks.Witek Bednarz