Dzień 17 Vamos, vamos, ale, ale!

Dzień 17 Dystans: 150 km Zdecydowanie dzień jest za krótki a Hiszpania zbyt piękna. Co do pierwszego to stwierdzam to po spotkaniu z miejscową policją, która ok 22.00 grzecznie poprosiła bym zjechał z drogi N-1 (chwilę wcześniej zaszło słońce). Grzecznie odpowiedziałem na ich prośbę i nocuje, gdzie nocuję (ostatnie zdjęcia) …

Dzień 16 gdy nie możesz zahamować

      Dziękujemy za wpłaty. Na półmetku wyprawy zebraliśmy ok 17000 zł. Kwota jest duża. Bardzo Wam dziękujemy. Zbieramy dalej ponieważ jedną jedną  profesorska kosztuje rodzinę ok 500 zł a takich wizyt będzie pewnie jeszcze baaardzo dużo. Dodatkowo codzienna rehabilitacja i dojazdy do Zamościa. Mamy coraz więcej aukcji, zapraszamy …

Bo ludzie są dobrzy

Z bloga x. Witka Wczoraj Kościół czytał Ewangelię o tym, że Jezus nie mógł znaleźć wiary ani zrozumienia wśród swoich, w swoim środowisku. Można powiedzieć w swoim „kościele”. W piątek dostałem taką wiadomość od Kasi z Portugalii (chrzcilem jej dziecko jeszcze w Tomaszowie) Szczęść Boże Ksieże! Dobre wieści są takie, …

Dzień 15 tydzień trzeci

Dzień 15 sponsorowany przez Tomasz Dziawolik z rodziną oraz Ewa i Daniel Dystans: ok 160 km Na liczniku ponad 2300 km A to oznacza, że wkraczamy w drugą połowę. Podobnie i w kalendarzu, zaczynamy trzeci tydzień. Dziś ostatni dzień we Francji. Gorący, spokojny, nawet leniwy. Zaczął się bardzo późno (przynajmniej …

Dzień 14 „Walczący z drzewami”

Dzień 14 Dystans: 150 km Odcinek pt. „Walczący z drzewami” Po dzisiejszym dniu stwierdzam, że nie jestem stworzony do normalnego życia:) A przynajmniej tego na rowerze. Ze wszystkich sił próbowałem omijać ruchliwe drogi, a i tak za każdym razem okazywało się, że kończyłem na jeździe wśród tirów 😀 A to …

Dzień 13 – telewizja, licytacje i słonie

Dziś doczekaliśmy się emisji reportażu o Zuzi w TVN24. Dziś też uruchamiamy aukcję podarowanych nam przedmiotów (złota zawieszka i koszulka Legii). Przedmioty można licytować na specjalnej stronie na facebooku – rowerowedobro .   Dzień 13 Dystans: 160 km Łącznie 2031 km za mną 🙂 Zaczęło się od deszczu, wiatru i …

Kilka słów o rodzinie Zuzi

O Zuzi i jej stanie zdrowia wiemy wszystko, no prawie wszystko, przecież sytuacja jest nazwijmy to… rozwojowa. Każdy dzień przynosi coś nowego, jakąś zmianę… Niezwykle istotna na chwilę obecną jest rehabilitacja Zuzi, aby w przyszłości mogła żyć pełnią życia. Więcej tutaj

Dzień 12 Wiatr czas zawiewa.

  Dzień 12 Dystans: 110 km Zaczęło się deszczem, deszczem się kończy. Ale to nie deszcz był dziś głównym bohaterem. Tym był wiatr. Dziś pokazał swoją moc. Wiał w twarz, raz mocniej, raz trochę mniej mocno. Ale wiał. Jakby chciał tej spalonej słońcem twarzy powiedzieć: ochłodzę cię. I ochłodził. Mój …

Dzień 11 Gdy organizm mówi: chcę odpocząć

Dziś u naszego podróżnika duże objawy zmęczenia, odwodnienia i niedożywienia. Organizm upomina się o odpoczynek, jednak podróż trwa nadal. Gdy przychodzi kryzys x.Witek przypomina sobie o Zuzi i o anonimowym sponsorze dzisiejszego dnia. To daje mu energię do dalszej jazdy. Dziękujemy wszystkim też za anonimowe wpłaty i modlitwę za Witka …

Dzień 10 Awaria, głód i trud

Dziś kolejne kilometry dobra. Sponsorem była „Anonim”-ka oraz osoby indywidualnie wpłacające. Na trasie był już deszcz, wiatr, była też choroba Księdza. Dzisiaj padło na rower. x. Witek dzielnie wraz ze sztabem starał się dogadać po francusku z serwisantem. Musiało to fajnie wyglądać… Niestety Witek nie zgodził się na transmisje na …