Dzień 2. Ksiądz, który jeździł koleją…

W sztabie wywalczyliśmy nowy sposób wpłat dla Zuzi. Teraz można chwilę po wpłacie zobaczyć zasilone konto. Na razie wpłat jest mało, ale wierzymy, że ludzie są dobrzy i zasilą konto Zuzi. Zadziwia nas fakt, że w Hrubieszowie nie ma prestiżowej firmy, która chciała by okazać swoją szlachetność.

x.Witek naprawił wreszcie rower. Dzień przestoju nadrobił pociągiem… Nam obiecał, że obiecane kilometry i tak wykona i będzie ich ok. 5000. Trzymamy kciuki !!!

Dziś w Teleexpresie, a w niedzielę w Panoramie Lubelskiej Telewizja Polskia wyemitowała reportaż o rowerowymdobru.

Przypominamy o modlitwach za wyprawę, powstała inicjatywa by codziennie o godz. 22.00 odmawiać dziesiątek różańca.

Pora wspomnieć dziś też jednym z członków naszego sztabu, jest to Oskar – brat Zuzi. Dzielny, pogodny i inteligentny chłopiec, który swoimi wypowiedziami do mediów robi karierę a u nas wywołuje łzy wzruszenia (warto posłuchać wywiadu do Radia Lublin). Brat dopinguje akcji, rehabilitacji siostry oraz podróży księdza (martwi się, by x.Witek się nie zgubił J ).

 

 

 

 

 

A u księdza:

Dzień 2.
Na rowerze – 5km
Pociągiem – ok 500.
W sumie dzień bez historii. Rokowania dobre. Rower po przeglądzie koła jest w dobrej formie. Na wieść o tym gdzie i po co jadę, naprawa była gratis. Tak jak gratis są okulary dla Zuzi od Pani Marty Kopiel Optyk. Dzięki wielkie:) Ciekawostka: po 3 latach od zamontowania rogów na kierownicy w końcu założyłem je poprawnie:)
Miała być dziś Jelenia Góra, jest Wałbrzych. Też fajnie:)
Jutro Praga. Do zrobienia ok 200 km. Co u Zuzi? U Zuzi na konto kapią pieniądze. Może nie jest to jeszcze ulewa czy chociażby rzęsisty deszcz, ale jesteśmy cierpliwi. Poczekamy:)
Tymczasem dobrej nocy dobrzy ludzie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.